Wstęp
Security Essentials to program antywirusowy rozwijany przez Microsoft, twórcę tak znanych programów jak Office, Internet Explorer czy system operacyjny Windows.
Security Essentials jest owocem doświadczeń firmy w dziedzinie bezpieczeństwa, jest następcą Windows Live One Care oraz uzupełnieniem usługi Windows Defender.
Instalacja i przegląd funkcji
Instalacja jest bardzo prosta, konieczne jest sprawdzenie legalności Windows. Proces walidacji trwa kilkanaście sekund, po czym instalowane są pliki programu oraz rozszerzenie Microsoft Update (nakładka na Windows Update, umożliwiająca aktualizowanie innych programów Microsoftu: Office, Messenger). Ponowne uruchomienie nie jest konieczne!
Po zainstalowaniu system przystępuje do aktualizacji baz definicji wirusów. Pobiera je za pomocą kanału Microsoft Update.
MSE skanuje pobierane pliki, załączniki w klientach e-mailowych. Wykrywa podstawowe rodzaje złośliwego oprogramowania - wirusy, robaki, trojany, dialery, spyware, adware. Umożliwia zaplanowanie skanowania i integruje się z Eksploratorem Windows, dzięki czemu można skanować pojedyncze pliki i foldery bez potrzeby uruchamiania okna głównego programu.
Interfejs jest dość ascetyczny - 4 zakładki z najważniejszymi opcjami. Microsoft jest bardzo konserwatywny w kwestii interfejsu tego typu programów. Dlatego nie ma tu pola do popisu.
Wydajność i wykrywalność
Jeśli chodzi o szybkość skanowania, MSE nie powala na kolana. Testowanie plików trwa dość długo, nawet na dobrym komputerze.
W kwestii wykrywalności MSE plasuje się w połowie stawki. Jest to efekt polityki Microsoftu - Security Essentials nie używa chmury, jedynie system SpyNet do zbierania nowych próbek. Mogą się zdarzyć potencjalne problemy z masowym leczeniem plików (ograniczenie wydajności i stabilności).
Zużycie pamięci RAM jest dość duże. Microsoft powinien popracować nad wydajnością, ponieważ wpływ działania programu na Windows jest dość duży, zwłaszcza podczas aktualizacji. Mam nadzieję że wersji 2 wydajność skanowania i monitorowania wzrośnie. Na razie nie wygląda to ciekawie.