
The
Buena Vista Social Club to nazwa muzycznego klubu w Hawanie na Kubie. Szczyt jego popularności przypadł na lata trzydzieste i czterdzieste XX wieku.
W nim rodził się na wyspie jazz, z wpływami mambo, charangi (popularnego wtedy na wyspie tańca, wykonywanego do muzyki skrzypiec i fletu), pachangi oraz cha-cha-cha. Kultywował muzykę afro–amerykańską, jak rumbę i son – muzykę etniczną, której popularność przypadła na pierwszą połowę XIX w. we wschodniej prowincji wyspy. To efektowne połączenie hiszpańskiej gitary klasycznej z afrykańskimi instrumentami perkusyjnymi rejonu Bantu i Arasa.
W 1996 roku amerykański gitarzysta Ry Cooder, zainspirowany działalnością klubu, zaprosił do nagrania płyty dawno już zapomnianych artystów - wokalistę Ibrahima Ferrera, gitarzystów - Compaya Segundo i Eliadesa Ochoa’ę oraz pianistę Rubéna Gonzáleza. Amerykanin otworzył studio nagrań Havana’s Egrem, w którym nagrano album zatytułowany "Buena Vista Social Club". Projekt okazał się nieoczekiwanym sukcesem zarówno komercyjnym, jak i w oczach krytyków. Zdobył nagrodę Grammy, stając się równocześnie najlepiej sprzedającym się albumem w karierze Coodera.